Skąd pochodzi Czerwony Kapturek? Jest starszy, niż się wydaje
26 kwietnia 2026, 09:22Korzenie Czerwonego Kapturka sięgają głębiej, niż większość z nas przypuszcza. Powszechnie znana wersja pochodzi od Charlesa Perraulta, który opublikował ją w 1697 roku we Francji – to on nadał dziewczynce charakterystyczny strój. Bracia Grimm wydali swoją wersję ponad sto lat później, prawdopodobnie czerpiąc bezpośrednio z tekstu Perraulta za pośrednictwem wykształconego hugenota.
Dziedziczenie bez genów
23 kwietnia 2008, 08:28Przy opisywaniu dziedziczenia przyjęło się traktować ten proces wyłącznie jako zależny od informacji zapisanej w DNA. Okazuje się jednak, że oprócz tego mechanizmu istnieje także druga grupa zjawisk, które kontrolują aktywność genów przekazywanych potomstwu. Jeden z mechanizmów decydujących o pozagenowym (lub, mówiąc fachowym językiem, epigenetycznym) dziedziczeniu został niedawno odkryty przez amerykańskich naukowców.
Aktywny ojciec ma lepiej uczące się dzieci
12 kwietnia 2018, 11:03Ćwiczenia fizyczne i umysłowe zapewniają korzyści nie tylko mózgowi aktywnego osobnika, ale i mózgom jego potomstwa. Okazuje się, że odpowiadają za to miRNA z plemników.
Scytami rządziły dziedziczne elity
6 lipca 2026, 10:47Zespół genetyków i archeologów z Niemiec, Kazachstanu, Australii i Korei Południowej – kierowany przez Ayshin Ghalichi i Ainash Childebayevą – przebadał genomy 85 osób pochowanych na stepach Eurazji między 900 a 200 rokiem p.n.e., w czasach, gdy obszar ten zamieszkiwały koczownicze ludy określane zbiorczo mianem Scytów. Na podstawie badań archeologicznych wiemy, że społeczeństwo scytyjskie nie było egalitarne. Wielkie kurhany, bogato wyposażone groby, ślady trepanacji czaszek wykonywanych zapewne w celu zabalsamowania zwłok możnych zmarłych, sugerują istnienie elity. Ghalichi, Childebayeva i ich zespół chcieli dowiedzieć się, czy władza i status przechodziły z pokolenia na pokolenie w obrębie rodu, czy raczej zdobywano je własnymi zasługami.
Poligamiczna jak... partnerka samoluba
22 listopada 2008, 23:19Badacze z japońskiej Okayamy oraz z Exeter i Liverpoolu w Anglii odkryli, dlaczego samice niektórych gatunków współżyją w krótkim odstępie czasu z wieloma partnerami, nawet jeśli teoretycznie wystarczyłby kontakt z jednym z nich.

